Czerwony aniołek


Trochę mnie tu nie było, ale zatonęłam w obowiązkach. Chciałabym poruszyć kwestię dobrego materiału: jak widzimy na zdjęciu, kanwa nie jest najlepsza, ma szerokie oczka, nie jest gęsto tkana; musiałam wyszywać wszystkimi sześcioma nitkami, aby aniołek nie miał w sobie dziur, jednak tło nie wygląda zbyt ciekawie. Tę kanwę kupiłam przez pomyłkę, nie rozwinęłam nawet beli i w ogóle nie zwróciłam uwagi na fakturę, materiał i gęstość – no i miałam nauczkę. Tego typu kanwa nadaję się do haftowania włóczką lub wełną, do wzorów i obrazków z tłem, myślę że idealnie nadawała by się na taką włóczkową poduszkę :). Wracając do kanwy – nie wiem czy wiecie, ale są różne gęstości, i każda jest jakoś oznaczona, np. 14ct, 16ct i tak dalej, cyfry te oznaczają nic innego jak ilość krzyżyków mieszczących się w jednym calu, jeżeli kanwa jest oznaczona jako 14ct, to na 1 cal przypada 14 krzyżyków.
                                  


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

welcome home

urocza para

Moon